Zastanawialiście się kiedyś jaką cenę można zapłacić za własne marzenia? Marzeniem można nazwać wiele rzeczy. Zastanawiającym faktem jest śmierć. Marzenia za śmierć? Czy tak właśnie powinno być? Czy nie można tak po prostu ich spełnić? Pomóc? Znacie może takie dziewczyny, nie jedną, ale miliony ze wspólnym celem? Nie? Ja znam. Znam ich całkiem sporo i powiem wam, że od odkąd jestem jedną z nich wierzę, że marzenia się spełniają. Czasami jest trudno, czasami już brakuje siły i łzy złości oraz goryczy płyną mimowolnie strumieniami po rumianych policzkach. Polish Beliebers? Mówi wam to coś? Zanim ocenisz - przeczytaj. Zastanów się czy warto stawić na kimś wyrok, na kimś kto stara się wcielić w swoje zwyczajne życie chodź trochę magii marzeń. Jedno małe ziarno. Jedno marzenie. Nadzieje. Śmierć to wysoka cena za marzenie. Tak, takie przypadki też się zdarzały w naszej wielkiej rodzinie i nie mówię tutaj o atakach desperackiej miłości czy szaleństwie. To bezsilność, zwykła ludzka bezsilność. My możemy znieść wiele, ból fizyczny jest niczym w porównaniu do bólu psychicznego, który przy każdym złym słowie działa na nas niczym cios po niżej pasa. Karacie nas za marzenia? Za to, że mamy swojego idola? Tylko dlatego, że zaczynał w sposób jaki zaczynał? Może to zwykła zazdrość? Nie wiem, dosłownie nie wiem co jest powodem tak ciężkich ataków na fanów Justina Bieber'a? Może zazdrość? Wiedzcie jedno. My jako wielka społeczność szanujemy was. Nie ważne, że zadajecie nam ból, szanujemy was. Ktoś, kto jest wzorem do naśladowania nie tylko dla nas, kiedyś powiedział nam bardzo mądre słowa. Słowa, które w umyśle każdego Beliebersa siedzą strasznie głęboko nie dadzą o sobie zapomnieć. Szkoda, że nie wszyscy potrafią z pokorą przyznać się do błędów lub przeprosić, bo przecież to niby tak nie wiele. Z przemyśleniami pozostawiam was samych. Pozostawiam wam dalszą część. Pozwólmy marzyć i spełniać marzenia! ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz